Gdy cykl wawelskich koncertów rozpoczynał się pod koniec czerwca, zmierzch nad Zamkiem Królewskim zapadał dopiero po koncercie, dziś na tydzień przed jego finałowym koncertem słońce zaszło chwile po jego rozpoczęciu, kołysane do snu kompozycją Wacława z Szamotuł w wykonaniu duńskiego chóru Sokkelund Sangkor. Już od pierwszych taktów szczególne wrażenie wywarła wyrazistość warstwy tekstu, poza utworami z tekstem duńskim, zespół ze znakomitą czytelnością prezentował utwory w bliskim im języku niemieckim, dobrze też brzmiały utwory łacińskie. Natomiast sporym wyzwaniem było zapewne dla zespołu, zaśpiewanie utworu polskiego kompozytora Wacława z Szamotuł Już się zmierzcha, w języku całkowicie im obcym i dziwnie brzmiącym, jednakże artyści wybrnęli z tego niełatwego zadania zadziwiająco pomyślnie. Zespół posiada spójne brzmienie wszystkich głosów, może się też poszczycić bardzo czystą intonacją dźwięku. Sokkelund Sangkor Program koncertu zawierał szeroki spektrum kompozycji polskich, duńsk...